Z rynku budowlanego dochodzą zatrważające wieści.

Analiza sytuacji na rynku budowlanym w Polsce

W 2023 roku niewypłacalnych stało się 638 firm budowlanych – zwraca uwagę Damian Kaźmierczak, członek zarządu i główny ekonomista Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.

Niewypłacalność firm budowlanych to „efekt trwającej od 2023 roku dekoniunktury w polskiej branży budowlanej, która zbiegła się z rekordowymi kosztami budowy rosnącymi na skutek epidemii COVID-19 oraz wybuchu wojny w Ukrainie” – uważa Damian Kaźmierczak.

Tak znaczący wzrost liczby upadłości jest wynikiem rosnącej popularności procedury pozasądowej, której udział w liczbie upadłości w gospodarce przekracza już 60 proc. – komentuje Bartłomiej Sosna, construction market expert w Spectis.pl.

Perspektywy na kolejne lata

Rok 2024 zapowiada się spokojnie z lekkim wzrostem, ale najbliższe lata mogą być znowu niestabilne w związku kumulacją inwestycji – ocenia Mateusz Gmitrzuk, kierownik ds. kluczowych klientów, kierownik kontraktu w Xella Polska.

Najbliższe lata mogą być znowu niestabilne w związku kumulacją inwestycji

Przyspieszenie może nadejść dopiero w 2025 roku

Moja analiza
Te wstrząsające dane są z pewnością efektem trwającej od 2023 roku dekoniunktury w polskiej branży budowlanej, związanej z rekordowymi kosztami budowy oraz zmianami w prawie upadłościowym. Tłumaczy to niewypłacalność 638 firm budowlanych, co jest rekordowo wysoką liczbą. Wzrost liczby upadłości jest również wynikiem rosnącej popularności procedury pozasądowej. Perspektywy na najbliższe lata nie są zbyt stabilne, natomiast przyspieszenie w branży budowlanej mogłoby nadejść dopiero w 2025 roku.

W ocenie ekspertów, kluczowe będzie przygotowanie się do kolejnego szczytu, stabilizacja, zmiana mentalna i otwartość na nowe rozwiązania. Potrzebne będzie również monitorowanie inwestycji oraz utrzymanie stabilnego poziomu wydatków inwestycyjnych ze strony samorządów. Kluczowa będzie także reakcja na ewentualne przyspieszenie inwestycji finansowanych z funduszy UE.

Pomimo trudności, perspektywy na kolejne lata wskazują na możliwość poprawy nastrojów firm budowlanych. Jednakże, ważne będzie utrzymanie stabilności i elastyczności w reakcji na dynamiczne zmiany rynkowe.

Dwa słowa – szybkie podsumowanie

Według Damiana Kaźmierczaka, głównego ekonomisty Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa, od 2023 roku niewypłacalnych stało się 638 firm budowlanych. Jest to efekt trwającej dekoniunktury w branży budowlanej, rekordowych kosztów budowy oraz zmian w prawie upadłościowym. Największe spowolnienie dotknęło segment budownictwa mieszkaniowego, magazynowego i przemysłowego, podczas gdy w inwestycjach infrastrukturalnych stagnacja dotknęła budownictwa kolejowego i energetycznego. Porównywalność danych sprzed pandemii jest trudna ze względu na popularność procedury pozasądowej. W kolejnych latach może nastąpić stabilizacja, ale dopiero w 2025 roku można spodziewać się przyspieszenia inwestycji. Warto również przygotować się na kumulację dużych projektów drogowych, kolejowych i energetycznych oraz zmierzyć się z deficytem pracowników i wzrostem cen materiałów.
– Ile firm budowlanych stało się niewypłacalnych w 2023 roku?
– 638 firm budowlanych zostało niewypłacalnych w 2023 roku.

– Co spowodowało wzrost liczby upadłości w budownictwie?
– Dekoniunktura w polskiej branży budowlanej od 2023 roku, rekordowe koszty budowy związane z epidemią COVID-19 oraz wybuch wojny w Ukrainie.

– Jaki jest przewidywany trend w najbliższych latach dla branży budowlanej?
– Spodziewany jest lekki wzrost w 2024 roku, ale najbliższe lata mogą być znowu niestabilne z powodu kumulacji inwestycji. Przyspieszenie może nadejść dopiero w 2025 roku.

Autor

  • Marek Nowakowski

    Ekspert ds. Inwestycji i Giełdy, autor wielu bestsellerowych książek na ten temat.